Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
16 postów 57 komentarzy

ÓSMY PASAŻER NOSTROMO

nostromo - kitty and the beast

O postępach rasizmu w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tytaniczne wysiłki Gazety Wyborczej dla przeciwstawienia się wszelkim formom rasizmu nie przynoszą niestety oczekiwanych rezultatów. Redakcja GW piętnuje rozpalonym żelazem przejawy tej ohydnej plagi społecznej we wszystkich zakątkach świata, ale choroba odradza się w coraz to nowych, często nieoczekiwanych miejscach. Jej ostatnimi ofiarami stała się redakcja szacownego wydawnictwa  Znak. Wszystko wskazuje na to, że w tym przypadku rozsadnikiem choroby jest pseudo-historyk, rasista i polonofob Jan Gross. Trudno jest orzec, czy różni się on czymkolwiek od znanego antysemity, neonazisty i oświęcimskiego kłamcy Davida Irvinga, który, zgodnie z orzeczeniem sądu „ze swych własnych ideologicznych powodów uporczywie i rozmyślnie przeinaczał i manipulował świadectwami historycznymi”. Z pewnością jednak Gross ma nad Irvingiem wyższość, polegającą na tym, że jak dotąd nie stał się on przedmiotem zainteresowania sądów. Czy okoliczność tolerowania jaskrawego rasizmu Grossa przez polskie sądy wskazuje na to, że również one mogły ulec infekcji? Trudno jest to orzec, na wszelki jednak wypadek wzywamy  Gazetę Wyborczą do zdwojenia wysiłków w walce z tym podstępnym bakcylem.

 

KOMENTARZE

  • analogia do Irvinga jest bardzo trafna
    tylko trzeba ograniczyć używanie nazwiska tego nieuka, aby nie zapadało w pamięć ;)

    może JTG wystarczy, albo socjolog grafoman, może mieszaniec bez korzeni, tudzież płatny judasz kongresu itp. ;))

    pozdrawiam
  • @sosenkowski
    Żydzi mają na takiego osobnika swoje określenie.
    Parch.
    Tylko, że gojom nie pozwalają tego używać...
  • @sosenkowski
    Obawiam się, że przemilczanie działań Grossa, czy choćby jego nazwiska jest właśnie na rękę jego protektorom. W sytuacji trwania zorganizowanej kampanii anty-polskiej "siedzenie cicho" jest przeciwskuteczne.
    Pozdrawiam
  • A może tak politrucy z GWna zajęli by się rasizmem w USA?
    Ich ojcowie i przodkowie w PRL przecież zawsze twierdzili, że w "Ameryce to murzynów biją"... Tym w Ameryce razem biją innych, a trockistoscy demagodzy siedzą cicho...


    Od lat WASP chcący się zasłużyć pewnej nacji mającej w USA olbrzymie wpływy rozpowszechniają w USA kalumnie na temat Polaków i osób z Europy Centralnej...

    Piszę o tym w materiale:

    Obrzydliwy stereotyp Polaka propagowany przez elity w USA

    W połowie ubiegłego roku ukazała się w USA książka pisarki i poetki Danusha V. Goska[i] zatytułowana "Bieganski: The Brute Polak Stereotype, It's Role in Polish-Jewish Relations and American Popular Culture" (Biegański: Stereotyp dzikiego i okrutnego Polaka; jego rola w relacjach polsko-żydowskich oraz popularnej kulturze amerykańskiej).[ii]

    Książka ta otrzymała w 2010 roku nagrodę Polish American Historical Association's (Stowarzyszenie Historyczne Amerykanów Polskiego Pochodzenia) im. Haleckiego — za najlepszą książkę o polskich doświadczeniach w Ameryce.

    ________________
    Więcej u mnie na blogu: http://salski.nowyekran.pl/post/2001,obrzydliwy-stereotyp-polaka-propagowany-przez-elity-w-usa
  • @Andy-aandy
    Umieszczę notkę na Pańskim blogu.
  • @Aladar
    Więc pisz o Irvingu na swoim własnym blogu, ja na swoim napisałem o Grossie i celowo w przewrotny sposób zrównałem go z Irvingiem. Dla mnie to po prostu figura stylistyczna, ale dla kogoś, kto zaczyna swoją wypowiedź od wyrażeń w stylu "wycieranie gęby" takie subtelności są niezrozumiałe.
  • @Aladar
    OK, niech będzie. Jeśli chodzi o buźkę, to ona faktycznie zmienia wymowę Twojej wypowiedzi. Z tymi buźkami jest tak, że niektórzy ludzie nadużywają tego rodzaju „grafiki”, więc przestałem na nie chyba zwracać uwagę. Jeśli chodzi zaś o krzywdę wobec Irvinga. No cóż, literacka konwencja mojej notatki nie pozwala mi na to, żeby prowadzić nad nim rozważania. Zdanie, w którym on się pojawia zacząłem od "Trudno jest orzec..., próbując w ten sposób zdystansować się od ewentualnej oceny na jego temat"; widocznie mi się nie udało... No cóż, teksty żyją swoim życiem. A cóż jest wart tekst, któreko nikt nie czyta?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031