Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
16 postów 57 komentarzy

ÓSMY PASAŻER NOSTROMO

nostromo - kitty and the beast

MIASTO WIELKIEJ VULVY

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Anatomia architektury, czy architektura anatomii?

 

W jednym z przewodników po Polsce napisano, że jest to „miasto, które tym się wyróżnia, że niczym się nie wyróżnia”.

Nic bardziej mylnego: jest to najbardziej niezwykłe pośród wszystkich innych polskich miast. Jest ono miejscem tajemniczego i nigdzie indziej nieznanego kultu Wielkiej Vulvy. W centrum miasta, pomiędzy imperialnym Urzędem Wojewódzkim a Urzędem Marszałkowskim, pośrodku rozległej płaszczyzny, w miejscu gdzie musi się znaleźć każdy przyjezdny, wznosi się imponujący monument. Oficjalnie nazywa się „Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego”, czy jakoś tak, ale wątpliwe, aby poza urzędnikami magistratu, ktoś jeszcze o tym wiedział - wszyscy zaś posługują się dość potoczną nazwą najbardziej intymnego aspektu kobiecej cielesności.

Monument jest przedmiotem dumy prezydenta, radnych miasta oraz wszystkich jego mieszkańców, chyba nawet biskupi darzą go swymi łaskami, gdyż w ostatnich latach przymocowano do niego krzyż. Jakkolwiek sama Wielka Vulva jest tak dobrze widoczna i wyeksponowana, to jednak przyjezdny nie może zbyt łatwo dociec, gdzie sprawowany jest jej kult i główne obrzędy: Czy w magistracie, w siedzibie biskupa, marszałka, a może wojewody? Niektórzy podejrzewają, że misteria odbywają się nocą w nowo udostępnionej turystom trasie podziemnej pod płytą rynku miejskiego. Ale jak się tam dostać nocą, gdy wejście zamknięte? Inni twierdzą, że wszystko odbywa się w biały dzień i wystarczy cierpliwie czekać pod pomnikiem: http://www.youtube.com/watch?v=gVvaEYQRc3Q

Znakomity film Il Divo poświęcony premierowi Włoch G. Andreottiemu pokazuje prawdziwe misterium władzy - nie jakąś tam zwykłą korupcję, czy pospolity„sojusz tronu i ołtarza”, ale znacznie więcej: związek władzy świeckiej, kościelnej, mafii i masońskiej loży. Kult Wielkiej Vulvy w mieście, którego nazwy jak dotąd nie wymieniłem, wykazuje możliwość istnienia syntezy jeszcze wyższego rzędu. Jest to połączenie tego, co ziemskie i tego, co wzniosłe; tego, co skryte z tym, co jawne i obsceniczne; rewolucji i reakcji, postępu i tradycji, ....

Czymże są zatem tysiączne zabytki wiecznego miasta wobec Wielkiej Vulvy? Zaprawdę niczym; zamiast zwiedzać Rzym, przyjedźcie do Rzeszowa!

 

KOMENTARZE

  • Hahaha!!!
    O rzesz! Miasto na Rz jak RzeczPiSpolita ;-) Znamy znamy ;-))))
  • Ano... są wspomnienia.
    Pod Wielką Vulvą wielu komunistów straciło cnotę.
    Mnie bliżej było do chłopaków, co tam chodzili się wysikać po nocnej imprezie. Dawno, dawno temu albo drzewiej.
    A teraz pod WV będą ogrody klasztorne i parkingi. Chyba.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30